Nagle rzuciło mi się w oczy ogłoszenie w lokalnej gazecie o tytule odzyskiwanie danych kraków. Na szczęście mieszkałam w pobliżu firmy, raptem kilka ulic za siedzibą firmy. Okazało się, że uszkodzenie systemu jest niewielkie i będzie można przywrócić z powrotem mój komputer i wszystkie zapisane na nim dane.
Przypomniały mi się słowa mojego nauczyciela od informatyki, który na jednej z lekcji, opowiadał nam, że jest taka możliwość jak odzyskiwanie danych z dysku. Zaczęłam nerwowo przeglądać strony internetowe, gazety i wszelkie inne środki społecznego przekazu, jednocześnie próbując włączyć komputer albo w jakiś sposób go uruchomić. Potrzebowałam tylko jeden plik- moją pracę magisterską.
Otóż po bardzo pracowitej nocy w pisaniu zakończenia do mojej pracy magisterskiej, postanowiłam ją wydrukować. Nagle laptop wyłączył się. Pomyślałam sobie, że pewnie to wina zasilania, ale myliłam się.W mieszkaniu był prąd, prawidłowe napięcie i inne potrzebne elementy zasilające. Zatem, co się wydarzyło, że maszyna się wyłączyła.
Ten dzień pozostanie mi na długo w pamięci. Jednak nie należał on do zbytnio przyjemnych. Można by rzec kolokwialnie, że „najadłam się strachu” i nadenerwowałam. A wszystko przez nagłą awarię komputera, ale także przez moją bezmyślność.
Z pewnością proces odzyskiwania dokumentacji z dysków, kamer, mikroskopijnych nośników informacji, z poczty internetowej bądź płyt CD i DVD ułatwiają nowe technologie. Dzięki nim proces ten jest coraz krótszy, ale jednocześnie jest różny dla danego typu sprzętu i konkretnego stopnia utracenia danych. Dane są oczywiście odzyskiwane przy zachowaniu tajemnicy wiadomości powziętych w czasie procesu odzyskiwania.
Najprawdopodobniej zniszczeniu uległ dysk twardy, tak usłyszałam od znajomego informatyka. W głowie kłębiły mi się myśli. Wiedziałam tylko, że muszę dziś oddać do dziekanatu pracę magisterską, a nie zdążyłam jej zapisać na żaden inny dysk przenośny ani na płytę CD. Nie zrobiłam także kopii ani wydruku swojej pracy.